Wydaje mi się, że najwięcej stresu powoduje zawsze matura z matmy, czyż nie? Znam te ból. Suchość w gardle, brak apetytu, blada cera. Po wejściu na salę stres zanikł. Tego samego życzę Wam. Stres musi motywować, pchać do sukcesu, a nie hamować. Może dzięki tym wskazówkom, staniecie się spokojniejsi?
a) Przede wszystkim... czytaj uważnie polecenia. Dwukrotnie, pięciokrotnie- byle zrozumieć. Podkreślaj najważniejsze informacje.
b) Sprawdzający egzamin musi mieć zapisane wszystkie obliczenia. Sposób dojścia do wyniku ma być logiczny i spójny. Nie pomijaj nawet najprostszych działań matematycznych.
c) Maturzysta zamiast zapisu x€(-7,11) może użyć zapisu: x>-7 i x<11 lub -7 < x < 11 lub (UWAGA!) opisać zbiór słownie! Jest jeden warunek: Określenie zbioru musi być poprawne i jasne dla sprawdzającego.
d) Jeśli podczas rozwiązywania uznasz, że przyda Ci się rysunek poglądowy- śmiało, narysuj go. Egzaminator nie będzie sprawdzał jego poprawności, chyba, że w poleceniu występowała informacja o konieczności wykonania rysunku.
e) Ta sama reguła dotyczy wykresu funkcji. Jeśli nie ma o niej wzmianki w poleceniu, nie będzie sprawdzana. Niemniej jednak, krzywa wyrażająca funkcję, musi przechodzić przez punkty dla niej charakterystyczne.
f) Używaj tylko czarnego długopisu. Są to wymogi dla wszystkich części egzaminu maturalnego.
g) W rozwiązaniu, o ile to konieczne, musisz zapisać wszelkie założenia.
h) Jeśli udzielasz pisemnej odpowiedzi, przeczytaj ponownie polecenie, by odpowiedź była precyzyjna.
i) Jeśli rozwiązujesz np. równanie kwadratowe, nie zapomnij dokonać sprawdzenia wyników, poprzez podstawienie wartości.
j) Jeśli skończyło Ci się miejsce pod zadaniem, możesz kontynuować obliczenia w brudnopisie. Napisz o tym informację pod zadaniem, a słowo "BRUDNOPIS" skreśl i zamień na "Ciąg dalszy czystopisu" i numer zadania.
k) Metoda nie ma znaczenia! Ważne jest, by wynik wynikał z przedstawionych rozwiązań, a sam sposób zostanie skrupulatnie zapisany,

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz